Kurtyna opada, ale sztuka trwa dalej – do zobaczenia, Panie Mirku

lut 19, 2026 | Aktualności

AKT 5 (nieostatni)
Starszy mężczyzna wszedł do budynku, w którym tłum jego znajomych i przyjaciół przygotowywał się do codziennych obowiązków. Przeczesał grzebieniem swoją zadbaną, gęstą brodę, która stanowiła jego znak rozpoznawczy i chlubę. Chwalono go za nią, może to właśnie dzięki niej stał się głównym aktorem w teatrze, który nawet nie miał swojej własnej sceny? Nigdy o tym nie marzył, a jednak się stało. Obsadzono go w rolach wielkich tego świata, wcielał się w królów, świętych, a nawet samego Boga.
~
Losy Pana Mirka ze Środowiskowym Domem Samopomocy połączyły się w 2013 roku. Przez te wszystkie lata wiódł w nim życie pełne codziennej pracy, za którą był doceniany. Był w końcu introligatorem. Potrafił skoncentrować się na długi, długi czas, w którym sumiennie wykonywał obowiązki.
ŚDS to jednak nie tylko praca. To przede wszystkim ludzie, którzy pokochali tego mężczyznę i dostrzegli w nim ogromny potencjał. Mirosław potrafił ich zaskoczyć. Gdy oni obawiali się o kolejne wyjście i jego kondycję, on zapisywał się na wycieczki, te piesze, krajoznawcze, ale przede wszystkim koncerty muzyki poważnej. Zapytany o swoje marzenie, odparł, że chciałby jeszcze raz pojechać na północ. Mazury z przyjaciółmi z ŚDS skradły jego serce.

Pan Mirek żył w tak modnym teraz stylu slow life. Kontemplował, milczał, obserwował… Myślimy, że widział więcej niż my. Dzięki niemu, trzeba było się zatrzymać, dostrzec i posłuchać. Bez pośpiechu, tylko słuchać. Wtedy mówił o swoich siostrach, doceniał ich pyszne obiady. Bo Pan Mirek był smakoszem. Smakował życie, pomimo ograniczeń. Wierzymy, że przez te 13 lat pomogliśmy mu wycisnąć każdy dzień jak pomarańczę. Nieraz słodko-gorzką.

Jutro ( piątek ) podczas Mszy Świętej pożegnamy naszego Przyjaciela, Pana Mirosława Mełycha o godzinie 14.00 w Parafii Świętych Szymona i Judy Tadeusza w Skawinie.

Wierzymy, że dołączył on do tych, z którymi jego los skrzyżował się w ŚDS, a połączyła scena: Andrzeja, Moniki, Józefa, Damiana.
Bo kurtyna opada, ale sztuka trwa dalej.

Do zobaczenia Panie Mirku 🎭

 

Newsletter

Zapisz się do newslettera, aby otrzymywać dobre wiadomości z Fundacji (w tym informacje o kolejnych etapach tworzenia).